A A A

Devi zwana Jagodą

Roczek Devi na Rusinowej Polanie Przerywamy chwilowo cykl poświęcony Grecji, żeby oznajmić, że: tak, tak!!! nasza Jagódka skończyła roczek! Ze zdziwieniem oglądamy pierwsze zdjęcia Malutkiej jeszcze z sali porodowej, żeby spojrzeć na naszą dziewczynkę równo 365 dni później. Młoda Dama wybrała się na obchody roczku - jakżeby inaczej - w Bieszczady. Goście dopisali, pogoda także zatem i humor był doskonały. Jak widać przez rok Jagódka urosła i nauczyła się wielu nowych rzeczy. A najlepiej chyba pozowania do zdjęć. Wszystkiego najlepszego Córciu !!!
Mama i Tata.

Devi w Bieszczadach Bieszczady! To niemal kultowe miejsce w Polsce. Góry o wyjątkowym znaczeniu także dla nas - rodziców Jagódki. Dlatego bardzo cieszyliśmy się, że już w tak młodym wieku nasza córcia zobaczy tę niezwykłą krainę. Zgodnie z oczekiwaniami był to pobyt obfitujący we wszystkie "noje" zdarzenia, przeżycia i doświadczenia. Wybraliśmy się na Przełęcz Użocką, na Połoninę Wetlińską; dotarliśmy do jeziorek Duszatyńskich i odwiedziliśmy smolarzy. Devi po raz pierwszy 'piekła kiełbaski' przy ognisku i rozbiła (dzienny co prawda) biwak z parzeniem herbatki na trawie. No i - po raz pierwszy dostała bukiet kwiatów od młodego mężczyzny. Jędruś okazał się prawdziwym dżentelmenem i obdarował swą koleżankę kaczeńcami i stokrotkami. Cóż, będziemy bacznie śledzić losy tej pary ;-) Zapraszamy na trzy galerie z tego wyjazdu:

- Devi w Bieszczadach

- Bieszczady wiosenne

- Bieszczadzkie Klimaty

Uzupełniliśmy także wydatnie nasz dział zdjęć związany z Cerkwiami . Zapraszamy. 

Siedem miesięcy Jagódki W kwietniu Jagódka skończyła siedem miesięcy. Malutka uczy się wszystkiego bardzo szybko. A przede wszystkim ... pozowania do zdjęć. Na brzuszku, na boczku, w czapeczce i bez, przy obiadku i z kubeczkiem, w foteliku i na krzesełku.... Słowem zawsze i wszędzie nasza Jagodzianka prezentuje się pierwsza klasa. Zresztą... zobaczcie sami .
 
 
Pół roczku Devi To już półmetek sielankowego okresu niemowlęctwa:-) Oznacza to zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany... Przede wszystkim zrezygnowałam z dłuższego snu na spacerze i teraz cały czas dokazuję mamie. Ale cóż się dziwić, skoro świat jest taki ciekawy. Nawet już próbuję siadać, żeby lepiej wszystko obejrzeć. Pokazały mi się też pierwsze ząbki i mama z tatą śmieją się, że wyglądam jak kasownik. Ciekawe dlaczego???

Devi w Tatrach - Dolina Jaworowa
Zgodnie z przewidywaniami w naszej sondzie, ogłoszonej we wrześniu tuż po urodzeniu Jagódki, Mały Sierściuch zawitał w góry mając niespełna pół roczku. Gratulujemy wszystkim, którzy typowali taki wynik. Zapraszamy jednocześnie na trzy galerie z tej pierwszej wysokogórskiej wyprawy Devi: wizyta w Dolinie Białej Wody , następnie ekstremalna wyrypa w Dolinie Jaworowej oraz objazd wokół Tatr polskich i słowackich. Pogłoski o tym, jakoby Devi przebywała za granicą nielegalnie są prawdziwe. Niemniej, nieodpowiedzialni rodzice zadbali już o pierwszy, niezbędny i w pełni 'dorosły' dokument dla swojej córci;-) Zatem kolejne wyjazdy będą przebiegać już w zgodzie z Temidą.
 

Chrzest Devi Jagody 19-go lutego w Kościele pod wezwaniem Św. Andrzeja Boboli Jagoda "Devi" Weronika dostąpiła Sakramentu Chrztu Świętego. Wrodzony takt i spokój córcia odziedziczyła chyba po mamie;-), gdyż cała ceremonia przebiegła bez najmniejszych zakłóceń. Dziękujemy Rodzicom Chrzestnym i pozostałym gościom za przybycie i towarzyszenie naszej córce w tej jej pierwszej, ważnej uroczystości. Z dumą prezentujemy kilka zdjęć z tego wydarzenia.