A A A

Devi zwana Jagodą

Devi ma pięć miesięcy Czas biegnie szybko - o tym wiemy wszyscy. Obserwując jednak niemowlaka wydaje się, że doba ma nie 24 a 6 czy wręcz 4 godziny. I zanim rodzice zdążyli się zorientować Jagódka skończyła już pięć miesięcy. Wiek poważny, to i umiejętności Młodej Damy już coraz większe. Nie da się ukryć, że wielość i różnorodność zabaw potrafi zmęczyć...;-)
 
Devi na wakacjach
Z dziennika Devi zwanej Jagodą
 
W styczniu działo się na tyle dużo, że nie nastarczyłam z pisaniem więc pora nadrobić zaległości. Pojechałam na moje pierwsze w życiu wakacje na dziesięć dni - oczywiście na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Wrażeń z podróży, którą zniosłam bez zakłóceń było sporo. Pomijając moje pierwsze w życiu łóżeczko turystyczne, na którym spałam to największymi moimi przygodami była wizyta na basenie oraz całkiem nowe zabawy na macie edukacyjnej. Generalnie zabawy mnóstwo i radości , a tu życie biegnie dalej i ciągle nowe przygody przynosi, ale o tym już wkrótce...
 
Devi w wystawia się w Zachęcie To na pewno szokująca wiadomość dla wszystkich- Devi wystawia się w Zachęcie ... ale na razie tylko do zdjęć :). Za to w tle wystawy zdjęć Kapuścińskiego do książki Imperium. Już dziś pewnie uznałaby treść tych zdjęć za mocno historyczną, gdyby zwróciła na nie uwagę :). Za 20 lat zapewnie będzie to dla niej jakaś prehistoria i będzie słuchać o tych czasach tak jakbyśmy jej opowiadali o dinozaurach. Mimo wszystko jednak fajnie było żyć w ciekawych czasach, aczkolwiek oczywiście życzymy i jej i wszystkim innym aby czas spędzili w nudnych. A żeby czas upływał milej zapraszamy też na galerię z wyprawy na Świąteczną Warszawską Starówkę.
 

Devi Śnieżynka Nadeszły moje pierwsze Święta. Nie mogłam zrobić rodzicom większej frajdy jak przebrać się za śnieżynkę :). Ogólnie to już wszyscy wkoło uznają, iż za dużo mówię. Sąsiedzi dzwonią na straż miejską słysząc jak daje znać o tym, że mam pusto w brzuszku. Trochę się boję, że rodziców zgarnie policja za te krzyki ale co zrobić :). Póki co zapraszam na zdjęcia Sierściuszej Śnieżynki

 P.S. Firmę Fisher uprasza się o różnicowanie głosów w zabawkach :).

Devi - drugi miesiąc radości Oczywistym jest, iż na Sierściucszej stronie nie może zabraknąć zdjęć najmniejszego słodziaka zwanego Devi lub popularnie Jagodą.Oczywistym jest, iż Devi szykuje się do nowych wypraw nie tylko górskich i tylko w przerwie zajęła się swoją pierwszą w życiu zabawką. I chyba nikt nie wątpi, iż została ona przebadana organoleptycznie całościowo :). Zapraszamy na dwie nowe galerie Devi zwanej Jagodą: Drugi miesiąć radości oraz Devi pierwsza zabawka. Szykujemy już nowe niespodzianki zdjęciowe - Świąteczne. Zapraszamy wkrótce.
 
First Extreme Blueberry Expedition Minął dwumiesięczny okres przygotowań. Rzeczy spakowane do "beczek" czekają na wysyłkę. Jeszcze ostatnie spojrzenie w papierologię i logistykę wyjazdu. Jeszcze ostatnie nerwowe pakowanie podręcznego bagażu i... ruszamy. First Extreme Blueberry Expedition uważamy za rozpoczętą. Devi zwane Jagódką odbyło swoją pierwszą podróż do Puszczy :). Kampinos i jego powietrze nowemu podróżnikowi chyba spasowały gdyż całą drogę po lesie przespał smacznie. Teraz czekamy na śnieg... pora na zimowy biwak :).