A A A

Devi zwana Jagodą

Devi na safariNic nie działo się nagle. Jak widać prawdą jest, iż czym skorupka za młodu... :). Taką wyprawę musiały poprzedzić wielotygodniowe, głównie logistyczne przygotowania jak i prosty trening w używaniu śpiwora, czołówki itd. Jak widać efekty były chyba zadowalające. Przez dziką puszczę i wielkie bagna - tropiąc ślady dzikich zwierząt - dotarłam w końcu w wymarzone miejsce gdzie nic tylko słonie, nosorożce, żyrafy i inne tygrysy. Było ciekawie, a sytuacji mrożących krew w żyłach co niemiara. Po powrocie z pleneru i zoo :) padłam przeglądając zdjęcia z wyjazdu i ciesząc się spokojem domu.

Devi na JurzeChcąc kontynuować dobre tradycje Sierściuszego rodu czy to w zakresie Portalu Górskiego JKW.PL czy Fundacji Górskiej Echo, na wiosnę nie było możliwości aby nie pojechać na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Co prawda na wspinanie było jeszcze dla mnie za zimno ale przynajmniej odwiedziłam nowe, ciekawe miejsca. Jako bazę wypadową obrałam hotel Centuria i stąd w formie rekonesansu udawałam się a to do Ojcowa, a to do Doliny Prądnika a to gdzieś na spacer na Jurę Północną. Z większych sukcesów udało mi się po przejściu całej doliny, wejść prawie ekstremalnym, wiosennym podejściem pod Grotę Łokietka. Wypad uzyskał status: udany i myślę, iż najprawdopodobniej sieściowóz wkrótce znów zawita w tamte strony :).

Święci sięŚwięci się :). Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt dla wszystkich czytelników strony Sierściuchów od wszystkich Sierściuchów :).

Devi dostaje wózeczekPrezenty bywają różne. Raz lepsze, raz gorsze. trafienie w gust i potrzeby dorosłej osoby jest czasami ciężkie, a co dopiero półtorarocznego Sierściucha. jednak w tym przypadku intuicja Mamy nie zawiodła. Zakup małego różowego wózeczka dla lal był strzałem w dziesiątkę! Jak widać na zdjęciach Devi nie ma póki co zamiaru rozstawiać się z nim, aczkolwiek próby wciągnięcia go na łóżko spełzły na niczym :). Oby tak dalej - z prezentami.

Roczek Devi w BieszczadachOgromnie nam wstyd, iż dopiero teraz publikujemy tą informację, ale z kronikarskiego obowiązku w ramach odrabiania zaległości na stronie Sierściuchów musimy napisać tą informacje. Tak się stało, iż największy skarb Sierściuchów nagle osiągnął wiek 12 miesięcy zwany roczkiem. Czy bardzo się zmieniłam? Sami oceńcie z galerii. Dla mamy i taty ciągle jestem naj wszelakiego rodzaju skarbem - najpiękniejsza, najmądrzejsza, najwspanialsza itd, itp. Pewnie dlatego imprezę dla gości zorganizowałam w Bieszczadach, które są ulubionymi górami rodziców. A co bedzie na dwa latka? Zobaczymy. Pewnie namiot w Bieszczadach :), o ile mama nie dostanie zawału :).

Devi u fryzjeraPrzychodzi taki dzień w życiu każdej kobiety, że trzeba pierwszy raz wybrać się do fryzjera. Devi zachęcona wizją placu zabaw żwawo pomknęła na tą małą wycieczkę. Jednak po założeniu chusty i na widok nożyczek już nie była tak zachwycona a dźwięk suszarki do włosów przekroczył jej próg wrażliwości. Jednak nie zaprzeczamy, iż efekt pierwszych postrzyżyn wyszedł całkiem, całkiem. nasz niemowlak wkroczył w wiek dziewczęcy :) - stąd też na koniec galerii obowiązkowo musiał dostać kwiatka na dzień kobiet :).