A A A

Relacje z wyjazdów

Ostatni weekend Sierściuchy spędziły w skałkach. Pobyt byl zarazem miły - gdyż wrócono do wspinania i zarazem smutny - bo stwierdzono radykalny spadek formy.

Sierściuchy w Górach Stołowych

Oczywiście, iż dlugokrótki weekend w tym roku nie mógł się obyć bez gór. Co prawda troszkę poczuliśmy się jak emeryci na wygnaniu, ale warto było.

Zasadniczo żadna siła nie byłaby w stanie wyciągnąć Sierściuchów z włóczegi po Górach Stołowych, a zwłaszcza w miejsce zwane - zdrój. Czas na picie wody z kubeczków i spacery w parku jeszcze przed nami.

Początek długiego majowego weekendu, który w tym roku był długi tylko z nazwy, okazał się być początkiem pasma sukcesów Sierściuchów. Na początek, w miłym towarzystwie Wojtka i Gosi, padła Twierdza Srebrna Góra i dlatego możemy zaprosić na galerię zdjęć z tego miejsca.

Sierściuchy pod północną ścianą Eigeru

Plan na weekend majowy był tradycyjny - czyli poszlajać się po Taurach. Niestety, lub na szczęście, Taury próbowały zrobić Sierściuchy po raz kolejny w balona witając mylnym słoneczkiem.